Czy adwokat może korzystać z AdWords? SN o marketingu prawniczym

10.01.2019    /    1 Komentarz    /    Jacek Stanisławski

Sąd Najwyższy postanowił, że korzystanie z AdWords jest deliktem dyscyplinarnym, bo narusza godność zawodu. Czy na pewno tak jest? Moim zdaniem nie zawsze.

Zlecenie przez adwokata płatnych usług w internecie, które ustawiają kancelarię na preferencyjnym, bardziej widocznym miejscu w stosunku do innych adwokatów, jest deliktem dyscyplinarnym, gdyż narusza godność zawodu – tak orzekł SN w sprawie adwokata z Katowic.

Czy zatem zapłacenie za lokal w lepszej lokalizacji, większy szyld przy wejściu opłacenie udziału w konferencji jako prelegent to także delikty dyscyplinarne?

Co wolno wojewodzie…

Adwokaci chcący promować swoje kancelarie, usługi czy konkretne produkty w internecie mają trudne zadanie, bo brakuje jasnej informacji na temat dopuszczalnych form takich działań. Kodeks Etyki jest bardzo ogólny i nie odpowiada obecnym realiom rynkowym.

To powoduje, że interpretowany jest różnie. Wystarczy zapoznać się ze stanowiskami Komisji Etyki NRA, Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Adwokatury i poszczególnych ORA. Raz AdWords nie można zakwalifikować jednoznacznie jako reklamę, innym razem wprowadzony jest kategoryczny zakaz, a w jeszcze innym przypadku w korzystaniu z tej usługi nie ma nic złego. Do tego dochodzi mieszanie pozycjonowania (SEO) z AdWords (SEM) i robi się… po prawniczemu czyli “to zależy”.

Co więcej wygląda na to, że samorząd zawodowy może korzystać z AdWords, bo przecież KEA dotyczy adwokatów, a nie samorządu.

Pytanie też jak powiązać zakaz reklamy dla adwokatów z treścią art. 24 Dyrektywy 2006/123/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 12 grudnia 2006r. dotyczącej usług na rynku wewnętrznym, który w zakresie informacji handlowych dostarczanych przez zawody regulowane w ust. 1 nakazuje Państwom członkowskim zniesienie wszelkich całkowitych zakazów dotyczących informacji handlowych dostarczanych przez zawody regulowane (zobacz: orzeczenie WSD Adwokatury z dnia 22 października 2016 r.)

Adwokacki AdWords w praktyce

Rzeczywistość jest taka, że adwokaci korzystają z AdWords. Promują w ten sposób swoje kancelarie, obszary praktyki, konkretne usług (np. dot. RODO). [→ posłuchaj podcastu na temat AdWords i Facebook Ads dla kancelarii]

Tego nie zmieni chyba nawet siódemkowa uchwała SN, a rzecznicy dyscyplinarni musieliby mieć całe sztaby ludzi, żeby podjąć próby stałej weryfikacji tego co dzieje się w internecie.

Niepraktyczny charakter takiego przedsięwzięcia pokazują chociażby akcje podejmowane przez samorząd notarialny, który w pewnym momencie określił maksymalne wymiary zdjęcia notariusza na stronie internetowej i zapowiedział ogólnopolską akcję kontrolną. Z moich obserwacji wynika, że efekt był marny.

Zatem jeśli adwokacki AdWords już jest, warto zastanowić się co faktycznie można uznać za złe praktyki, a gdzie może być przydatny i jednocześnie nie stanowić “agresywnego reklamowania się w świecie wirtualnym” jak określił korzystanie z AdWords adw. Grzegorz Fertak, zastępca rzecznika dyscyplinarnego Adwokatury komentujący postanowienie.

Złe praktyki

1. Podszywanie się pod innych adwokatów

Widziałem kilkanaście sytuacji, gdy adwokat szukający własnego nazwiska albo nazwy kancelarii w Google otrzymał wśród wyników linki sponsorowane prowadzące do jego konkurentów w tego samego miasta albo z drugiego końca Polski. Zdziwienie malujące się na twarzy szukającego było bezcenne. Klienci, których w ten sposób mógł stracić to jednak konkretne pieniądze.

Podobnie wygląda sprawa, gdy szukamy notariusza, a pierwsze, sponsorowane, linki wskazują na kancelarie adwokackie.

2. Sformułowania ocenne

Najlepszy, skuteczny, 100% wygranych spraw – to tylko niektóre określenia adwokatów oraz kancelarii adwokackich, które można znaleźć w tytułach i opisach linków sponsorowanych.

Poniżej 2 przykłady z Warszawy:

czy prawnicy mogą korzystać z adwords

 

czy prawnicy mogą korzystać z adwords

Kampania profilaktyczna

Skorzystanie z AdWords może być jednak korzystne, żeby chronić markę kancelarii i zadbać o to, żeby konkurencja nie podszywała się pod nas. To ważne zarówno dla tych adwokatów, którzy dopiero wchodzą na rynek, ale też dla kancelarii które robią nowe otwarcie w swojej działalności marketingowej.

Chodzi o to, żeby po wpisaniu nazwiska, imienia i nazwiska, połączenia “imię nazwisko adwokat”, a także nazwy kancelarii potencjalny klient znalazł konkretnie to czego szuka.

Takie działania porównać można do zawieszenia szyldu na elewacji budynku, w którym mieści się siedziba kancelarii. Czy za to trzeba karać?

Tutaj przypomnę tylko, że linki sponsorowane w Google działają właśnie w ten sposób – są wyświetlane na podstawie konkretnego zapytania użytkownika wyszukiwarki. Całość jest inicjowana przez użytkownika, a nie przez kancelarię czy adwokata.

Inaczej działa np. kampania bannerowa wyświetlana na stronach i portalach internetowych na podstawie preferencji oraz historii przeglądania użytkownika.

Co dalej?

Postanowienie SN odbiło się dość szerokim echem w środowisku adwokackim. Opinie prezentowane m.in. w grupach adwokackich na Facebook’u są różne. Przeważają jednak głoy, że ten kierunek jest nieżyciowy oraz że w ten sposób samorząd adwokacki wiąże adwokatom ręce w rynkowej walce o klientów.

Ciekaw jestem jak to postanowienie wpłynie na działania adwokackich rzeczników dyscyplinarnych w całej Polsce oraz czy adwokaci, którzy co miesiąc wydają całkiem duże pieniądze na tego typu kampanie poświęcą chwilę na refleksję.

x
Zainteresował
Cię ten artykuł?
Subskrybuj nas

Powiązane artykuły

Komentarze (1)

  1. Adwords to jedno – trudnością jest zakwalifikować SEO 😉

Dodaj komentarz

Text formatting is available via select HTML.

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong> 

*