Jakie kolory pasują do kancelarii? | Marketing Prawniczy – portal nowoczesnych prawników i kancelarii

Jakie kolory pasują do kancelarii?

26.05.2020    /    Przemysław Tomczak

Poniższy artykuł pochodzi z drugiego numeru wyjątkowego Magazynu branży prawnej – Magazynu Marketing Prawniczy. Jeśli chcesz przeczytać więcej eksperckich artykułów kierowanych wyłącznie do kancelarii…

SPRAWDŹ NAJNOWSZY NUMER MAGAZYNU LUB ZAMÓW PRENUMERATĘ!

 

Czy świat mógłby istnieć bez kolorów? Oczywiście. Nie da się jednak ukryć, że dzięki zdolności naszych oczu do odbierania światła, wiele zyskujemy. To kolory wpływają na postrzeganie przestrzeni, nasze zachowanie i nastrój. 

Zimne, stonowane barwy mają właściwości uspokajające, z kolei ciepłe, jaskrawe kolory pobudzają nas do działania. Jakie konsekwencje niesie ze sobą wybór koloru przy tworzeniu brandu kancelarii? Czy istnieją barwy, których prawnicy powinni się wystrzegać? Na te i wiele innych pytań odpowiem w artykule.

Jaki jest najpopularniejszy kolor?

Barwa niebieska wraz ze swoimi odcieniami jest kolorem, który najczęściej pojawia się na stronach kancelarii. Dlaczego? Nie ma w tym żadnej tajemnicy. W branży niebieski zyskał sławę dzięki skojarzeniom z biznesem, czyli ze szklanymi wieżowcami, ciemno-granatowymi garniturami, krawatami noszonymi w korporacjach. Co więcej, w psychologii kolor ten utożsamiany jest z opanowaniem i spokojem, co pomaga wzbudzić zaufanie i wiarygodność u przyszłych, biznesowych partnerów. 

Niestety, nasi politycy dobrze znają moc kolorów, więc zręcznie manipulują nami podczas swoich wystąpień. Przykład? Wystarczy włączyć telewizor, wybrać odpowiedni program i zwrócić uwagę na tło za plecami polityków lub przypatrzeć się kolorom koszul i marynarek. Dominuje kolor niebieski. Znajdziemy go także w logotypach wiodących partii. Gdyby kolory nie miały znaczenia, większość posłów chodziłaby do pracy w hawajskich koszulach, takich samych, jakie przywdziewa Wojciech Cejrowski. 

Co więcej pstrokate koszule wpływają na groteskowość wysyłanych komunikatów. Potrzeba naprawdę dużej woli, aby zmienić tak silny i niekorzystny w tym przypadku przekaz.

Odważne czy stonowane kolory? 

Jak powiadają naukowcy to zależy. Warto postawić sobie pytanie, jaki cel realizuje strona kancelarii. Jeżeli przypomina bazę wiedzy, w której użytkownicy zanurzają się po pas i cały dniami raczą się informacjami, postawmy na stonowane, jasne i spokojne kolory. Jeżeli jednak naszym celem jest oferowanie usług lub chcemy zaangażować użytkownika i zachęcić go do podjęcia sprawnej decyzji, zastosujmy odważne i jaskrawe kolory. Dzięki temu szybciej zachęcimy potencjalnego klienta do działania, a działanie to może skutkować nawiązaniem współpracy z kancelarią. Odważne i mocne kolory pomagają również wyróżnić się na tle konkurencji, która podobno “nigdy nie śpi ”.

Czy istnieją złe kolory?

No właśnie. Czy istnieją złe kolory? Takie, których powinniśmy wystrzegać się przy tworzeniu brandu kancelarii? Nie. Nie ma złych kolorów. Są tylko złe zestawienia kolorystyczne. Każdy kolor może zostać “Color of the Year” firmy Pantone*. Każdy kolor może także wypaść słabo, jeżeli ustawimy go na niewłaściwym tle lub zestawimy go z kontrastującym, innym kolorem. To dlatego często przy określaniu kolorów używamy raczej terminologii “pasuje” lub “nie pasuje” zamiast “piękny” lub “brzydki”. Jak ze wszystkim w życiu potrzebny jest punkt odniesienia. Bez zła, nie byłoby dobra, bez fast foodu nie byłoby zdrowych diet. 

Z autopsji wiem także, że jeżeli zaproponowany przez nas kolor “kłuje” prawnika w oczy, to  często wynika to z osobistych, złych skojarzeń z daną barwą. Jakich skojarzeń? Na przykład z  poprzednim pracodawcą, z kolorem znienawidzonej ściany albo z uszczypliwym komentarzem do koloru swetra, który usłyszeliśmy kiedyś na szkolnym korytarzu. 

Zdarza się, że niektóre kolory kojarzą nam się także z zacofaniem. Przykładem jest paleta monotonnych barw dostępna w czasach PRL. Do dziś niektóre kolory z tej palety wywołują u nas mdłości i odruchy powracania treści pokarmowych do przełyku. Bądźmy jednak uczciwi to nie wina koloru. W świecie mody widać to najlepiej. Każdy kolor może być na topie,  ale nie każda barwa do siebie pasuje. 

Jak zatem wybrać odpowiednie kolory? W internecie znajdziemy wiele przydatnych narzędzi (np. ), jednak najlepiej skonsultujmy się z grafikiem. Sam wiele razy zawiodłem się na dostępnych w sieci programach. Przy wyborze kolorów wolę polegać na sobie, bo zazwyczaj “bardziej to czuję niż wiem”. Dlatego jestem grafikiem.

Złe wybory, a nie złe kolory 

Reasumując, nie ma złego koloru dla kancelarii, a jedynie kolor źle dopasowany do kontekstu. Kontekstem może być zarówno drugi kolor, jak i element nieco bardziej metafizyczny, czyli cel wytyczony przez kancelarię.

Odwaga to dobra cecha przy wyborze kolorów, szczególnie, kiedy chcemy wybić się na tle konkurencji. Gdy pojawia się niepewność przy wyborze koloru, zastanówmy się, gdzie leży źródło tego uczucia. Często nasze osobiste odczucia, mogą być zgoła inne niż odczucia naszych klientów. No i co najważniejsze zaufajmy grafikom, bo oni niczym wytrawni kucharze, potrafią tak dobrać składniki, aby dania były nie tylko strawne, ale też smakowały naszym klientom. 

 

x
Zainteresował
Cię ten artykuł?
Subskrybuj nas

Powiązane artykuły

Brak komentarzy

Bądź pierwsza albo pierwszy, żeby skomentować. Bądź sobą.

Dodaj komentarz

Avatar

Text formatting is available via select HTML.

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong> 

*