Jako wyznawcy i głosiciele nowych technologii nie mogliśmy sobie dłużej pozwolić na taką arogancję.
Projektując i wdrażając nowoczesne serwisy internetowe dla naszych Klientów sami wciąż posiadaliśmy stronę, która owszem – była wyrazem najnowszych możliwości – tyle że dostępnych w okresie, w którym powstała, czyli sprzed kilku lat.
Rozpoczęliśmy więc walkę z przysłowiem “szewc bez butów chodzi” i zaczęliśmy wiązać rzemyk po rzemyku…




