Miesiąc: maj 2023 | Marketing Prawniczy – portal nowoczesnych prawników i kancelarii

MPP#089 Od asystenta do partnera zarządzającego: 25 lat w jednej kancelarii – Marcin Macieszczak

Mimo wielu zawirowań na rynku są ludzie, którzy konsekwentnie rozwijają się w jednej kancelarii. Zapraszam na opowieść o 25-letniej drodze od asystenta prawnego do partnera zarządzającego.
Listen to „MPP#089 Od asystenta do partnera zarządzającego: 25 lat w jednej kancelarii – Marcin Macieszczak” on Spreaker.

Moim gościem w 89. odcinku podcastu “Marketing prawniczy w praktyce” jest Marcin Macieszczak – partner zarządzający w kancelarii GESSEL.

Z Marcinem rozmawiamy m.in. o tym:
💡 jak wyglądał jego początek w kancelarii
💡 jakie kompetencje powinien mieć partner zarządzający
💡 czym jest duch kancelarii rodzinnej i partnershipu
💡 jak zmienił się rynek prawniczy w ciągu 25 lat
💡 jaką rolę pełni marketing w rozwoju kancelarii?
Ta historia to świetna inspiracja dla tych, którzy myślą o prowadzeniu kancelarii, a także dla tych, którzy zastanawiają się nad kolejnym skokiem z kwiatka na kwiatek. 🌸
Zapraszam!
LINKI 🖥
Marcin Macieszczak – profil LinkedIn
KOMENTARZE I OCENY
Będę bardzo wdzięczny za każdą ocenę i komentarz tutaj albo w mediach społecznościowych. Dzięki temu podcast dociera do kolejnych osób, które tworzą rynek prawniczy w Polsce.
RABATY, ZNIŻKI, KODY 😉
Przypominam o zniżkach, które przygotowaliśmy dla słuchaczy podcastu. Kod “podcast” jest uniwersalny i daje 10% zniżki na:

MPP#088 Dekada marketingu prawniczego: PrawoDlaSamorzadu.pl – Maciej Kiełbus

10 lat w marketingu to tak samo długo jak 10 lat w prawie. Dzisiaj rozmawiamy o projekcie marketingowym, który jest rozwijany nieprzerwanie od 10 lat. To robi wrażenie.
Moim gościem jest Maciej Kiełbus – wspólnik w kancelarii Dr Krystian Ziemski & Partners i redaktor naczelny czasopisma internetowego PrawoDlaSamorzadu.pl

Listen to „MPP#088 Dekada marketingu prawniczego: PrawoDlaSamorzadu.pl – Maciej Kiełbus” on Spreaker.

Czasopismo to przede wszystkim portal internetowy, który odwiedziły już miliony użytkowników i który jest świetnym przykładem na to, że konsekwentna praca całego zespołu kancelarii może przynosić bardzo dobre efekty.

Ten projekt jest szczególnie bliski mojemu sercu, bo jako zespół TS braliśmy udział w wymyśleniu go, stworzyliśmy go od podstaw, a później przez kilka lat dbaliśmy o jego rozwój.
Z Maciejem rozmawiamy m.in. o tym:
💡 jakie były początku portalu PrawoDlaSamorzadu.pl?
💡 jak czytelnicy wygrażali autorom i za co?
💡 jakie są efekty wizerunkowe i biznesowe dla kancelarii?
💡 co sprawia, że ten projekt żyje od 10 lat?
💡 dlaczego do prowadzenia projektu marketingowego potrzebna jest odrobina szaleństwa?
Uzupełnieniem tej rozmowy jest odcinek 6. podcastu, w którym rozmawiałem z Maciejem o tym jako organizować pracę zespołu redakcyjnego. Znajdziesz tam m.in. wartościowe wskazówki, o tym jak mobilizować się do działań content marketingowych.
Ta rozmowa to czysty marketing prawniczy w praktyce. Zapraszam.
LINKI
🖥 portal Prawo Dla Samorządu
🖥 Maciej Kiełbus – profil LinkedIn
KOMENTARZE I OCENY
Będę bardzo wdzięczny za każdą ocenę i komentarz tutaj albo w mediach społecznościowych. Dzięki temu podcast dociera do kolejnych osób, które tworzą rynek prawniczy w Polsce.
RABATY, ZNIŻKI, KODY 😉
Przypominam o zniżkach, które przygotowaliśmy dla słuchaczy podcastu. Kod “podcast” jest uniwersalny i daje 10% zniżki na:

Czy naprawdę sprzedajesz prawo cywilne?

Poniższy artykuł pochodzi z pierwszego numeru wyjątkowego Magazynu branży prawnej – Magazynu Prawniczego. Jeśli chcesz przeczytać więcej eksperckich artykułów kierowanych do kancelarii…

SPRAWDŹ NAJNOWSZY NUMER MAGAZYNU LUB ZAMÓW PRENUMERATĘ!

A może spodobało Ci się zdjęcie wyróżniające wykorzystane w tym artykule? Odkryj sklep ze zdjęciami dedykowanymi branży prawnej – Legalove! 

***

Zastanawiasz się czasem dlaczego klienci wybierają inne kancelarie zamiast Twojej? Może po prostu nie rozumieją tego co chcesz im sprzedać albo inaczej nazywają rzeczy, które chcieliby od Ciebie kupić?

Nie znam prawnika, który kiedykolwiek sprzedałby swojemu klientowi „prawo cywilne”. Mimo to, wielu prawników nadal nazywa w ten sposób swoje usługi, opisując je m.in. na stronach internetowych kancelarii.

Co więcej, warto pomyśleć czy klient przychodzi do kancelarii po usługę prawniczą czy po rozwiązanie problemu.

Można inaczej. Trzeba to tylko dobrze zaplanować.

KANCELARIA JAK BIBLIOTEKA

“Wycieczka, zapraszam! Po prawej stronie znajdziecie księgozbiór biblioteki uniwersyteckiej, po lewej najnowsze czasopisma. Wszystko pięknie skatalogowane. Na górnych półkach prawo cywilne, na środkowych prawo administracyjne, a na dole prawo karne i prawo międzynarodowe prywatne.”

Znasz to? Tak mogło wyglądać twoje szkolenie biblioteczne na pierwszym roku studiów prawniczych. Pewnie w rzeczywistości było bardziej nudne. Przyjmijmy jednak, że było właśnie tak przebojowo. 

Ty byłeś na studiach prawniczych. Twój klient nie był.

Tym co łączy prawników z bibliotekarzami jest sposób przekazywania informacji. Prawnicy prezentują potencjalnym klientom usługi w taki sposób jakby prowadzili ich przez bibliotekę albo czytali spis treści “Systemu Prawa Cywilnego”.

Tak wygląda też często podróż potencjalnego klienta po stronie internetowej kancelarii.

KLIENT JAK… KLIENT

Poza rzadkimi przypadkami, gdy klient wybierze Twoją kancelarię bez zadawania zbędnych pytań, musisz pokazać, że potrafisz zająć się jego problemem.

Określenie “problem klienta” jest kluczowe.

Podczas spotkania z innymi prawnikami możesz rozważać nad nowymi regulacjami i przerzucać się treścią przepisów jak cytatami z ulubionego filmu.

Klient ma jednak konkretny problem i szuka u Ciebie rozwiązania. Dla niego nie ma znaczenia czy rozwiązanie schowało się w k.c., k.p.c. czy może w k.p.a. Najczęściej zresztą jest ono rozłożone w wielu miejscach. To właśnie połączenie tych elementów jest tym, za co klient gotowy jest zapłacić.

PRAWO CYWILNE TANIO SPRZEDAM

Prawo cywilne – to chyba najczęściej wymieniana specjalizacja wśród polskich kancelarii. Pytanie tylko – co to oznacza? Czy jeśli klient chce kupić dom, wziąć pożyczkę albo przewieźć kontener zapałek to znajdzie pomoc u prawnika, oferującego prawo cywilne? Pewnie tak. Problem w tym, że klient tego nie wie.

Zastanów się kiedy ostatnio sprzedałeś “prawo cywilne”. Nie usługę, wymagającą znajomości prawa cywilnego, ale właśnie “prawo cywilne”. 

NAZWIJ USŁUGI JĘZYKIEM KLIENTA

Jeśli okazało się, że Twoi klienci rzadko pytają o prawo cywilne i raczej nie jest to częsty opis na fakturach, zastanów się co faktycznie robisz dla klientów. Jakie problemy dla nich rozwiązujesz? Przygotowujesz umowy najmu w galeriach handlowych, reprezentujesz klienta w sądzie, prowadzisz negocjacje, pomagasz zabezpieczyć znaki towarowe? To są Twoje usługi. To właśnie powinna być Twoja oferta.

Lista rzeczywistych usług będzie dłuższa niż “prawo cywilne” i  “bieżąca kompleksowa obsługa firm”. Nie ma w tym nic złego. Jeśli odpowiesz sobie na pytanie co oferujesz, możesz wybrać elementy, z których chcesz być znany albo takie, które są najbardziej marżowe. To właśnie te elementy możesz najbardziej eksponować. Kryteria wyboru mogą być różne. 

Jeśli już wybierzesz usługi to zdecydowanie łatwiej będzie Tobie określić kim są twoi potencjalni klienci. Uwierz mi, nie są to “wszyscy przedsiębiorcy”. Między właścicielem osiedlowego sklepu spożywczego, a spółką z WIG20 jest sporo przestrzeni. 

Określenie grupy docelowej i usług, które możesz dla niej świadczyć pomoże w ustaleniu tego jak komunikować się z potencjalnymi klientami i jak do nich docierać. 

Stąd już jest całkiem blisko do skutecznego budowania wizerunku i prowadzenia sprzedaży. 

Żeby sprzedać – musisz wiedzieć co masz do zaoferowania. 

To, że wielu twoich kolegów i koleżanek próbuje sprzedawać prawo cywilne nie oznacza, że Ty także musisz. 

Klienci chcą kupować rozwiązania, bezpieczeństwo albo poczucie opieki. Jeśli chcesz wyróżnić się na konkurencyjnym rynku prawniczym, warto pomyśleć inaczej.

Savoir-vivre na videomeetingach

Poniższy artykuł pochodzi z szóstego numeru wyjątkowego Magazynu branży prawnej – Magazynu Prawniczego. Jeśli chcesz przeczytać więcej eksperckich artykułów kierowanych do kancelarii…

SPRAWDŹ NAJNOWSZY NUMER MAGAZYNU LUB ZAMÓW PRENUMERATĘ!

A może spodobało Ci się zdjęcie wyróżniające wykorzystane w tym artykule? Odkryj sklep ze zdjęciami dedykowanymi branży prawnej – Legalove! 

***

Lockdown zrewolucjonizował sposób prowadzenia spotkań w kancelariach. Mecenasi, nie mając wyjścia, musieli zaprzyjaźnić się z obiektywem kamery. Nie zawsze jednak ta przyjaźń bywa obustronna. 

Czasem kamera przedstawia nas w złym świetle. Dlaczego tak się dzieje? Co zrobić, aby lepiej prezentować się w obiektywie, a przede wszystkim – czuć się pewniej?

Kamera za nisko

Nie lubimy, gdy ktoś patrzy na nas z góry. Ustawmy więc kamerę tak, żeby nasz wzrok był na wysokości obiektywu kamery. Jak to zrobić? Stary patent z dwoma, trzema książkami pod laptopem, to najprostsze i sprawdzone rozwiązanie.

Unikanie kontaktu wzrokowego

Jeszcze gorzej czujemy się, gdy rozmawiamy z kimś, kto nie posyła spojrzenia w naszym kierunku. Mamy poczucie bycia lekceważonym. Dbajmy o to, aby jak najczęściej nawiązywać kontakt wzrokowy z naszym rozmówcą. Sprzyja to przecież budowaniu relacji nie tylko w świecie wirtualnym, ale także w naszym otoczeniu sąsiedzkim. 

Niekorzystne oświetlenie

Zadbajmy o dobre doświetlenie twarzy. Zyskamy pewność siebie, a przy okazji wzbudzimy większą wiarygodność u klienta. Nawet jeśli nie dysponujemy profesjonalnym oświetleniem, możemy skierować twarz w kierunku okna naturalne, dzienne światło to najlepszy substytut światła studyjnego. Jeśli rozmowa toczy się późną porą, poeksperymentujmy z lampką oraz z barwą światła. Zdecydowanie bardziej profesjonalnie będziemy prezentować się w chłodnym świetle. Sprawdźmy informacje o barwie światła na opakowaniu żarówki, zanim wrzucimy ją do koszyka. Spróbujmy też lekko odsunąć lampkę, aby kamera mogła wyłapać wszelkie przejścia tonalne naszych cieni. Kontrast światła i cienia ma duże znaczenie w podkreślaniu rysów i walorów naszej twarzy.

Dominujące tło

Tło nie powinno zdominować pierwszego planu czyli człowieka. Niech będzie minimalistyczne i jednolite. Zamiast białej ściany możemy postawić panel lub rollup wielkoformatowy z subtelnym logotypem kancelarii. Wygląda to bardzo profesjonalnie, a przy okazji nie dekoncentruje rozmówcy. 

Słaba jakość kamery

Kamera jest jak garnitur, który zakładamy na spotkanie. Możemy przyjść w starym i wysłużonym, ale ucierpi na tym nasza reputacja. Jeśli oryginalna kamera nie spełnia naszych oczekiwań, zainwestujmy w zewnętrzną kamerę dobrej jakości. Nie ma nic gorszego niż pikseloza i słaby odsłuch. 

Słabe nagłośnienie

Nie chodzi tylko o poziom głośności, ale głównie o szmery i trzaski dochodzące do głośnika naszego rozmówcy. Wszystkie te hałasy sprawiają, że rozmowa staje się męcząca, a nasz rozmówca chętniej przeszedłby na korespondencję mailową. Jeśli akurat milczymy, bo słuchamy innej osoby, dla większego komfortu rozmówcy możemy całkowicie wyłączyć mikrofon. Wówczas będziemy mieć pewność, że żadne niepożądane dźwięki nie utrudniają skupienia się na tym, co najważniejsze. 

Programy do spotkań online

Jakie programy do spotkań online są najlepsze? To oczywiście bardzo subiektywna kwestia, uzależniona od osobistych preferencji. Jeśli chodzi o interfejs użytkownika, czyli o komfort obsługi i łatwość w poruszaniu się po programie, poleciłbym Clickmeeting, Google Meet lub Zoom. Ten pierwszy niestety nie daje możliwości rozmazania tła, co bywa przydatne, kiedy za naszymi plecami znajduję się za dużo rozpraszaczy. Wszystkie z wymienionych programów dają natomiast możliwość ustawienia własnego obrazu w tle, co jednak nie zawsze wygląda naturalnie. Warto poświęcić chwilę na research programów dostępnych w sieci, aby wybrać ten, który spełni możliwie dużo naszych indywidualnych oczekiwań. 

Dbaj o swój wizerunek także online 

Dbałość o wizerunek to olbrzymia korzyść w relacjach społecznych, która przekłada się na nawiązanie trwałych relacji biznesowych. Podejdźmy do każdej rozmowy w pełni profesjonalnie, tak jakbyśmy chcieli pójść na spotkanie z osobą, z którą chcemy związać swoją zawodową przyszłość. Dobra atmosfera w trakcie wideorozmowy to nie tylko lepsze samopoczucie, ale wymierna korzyść biznesowa dla kancelarii.

MPP#087 Mikrokancelaria: marketing, zarządzanie, rozwój – Arkadiusz Steć

Mówią, że małe jest piękne. Co w takim razie można powiedzieć o mikro? Dzisiaj rozmawiamy o mikrokancelariach czyli niewielkich i zwinnych biznesach prawniczych.
Moim gościem jest Arkadiusz Steć – adwokat, który po latach pracy w międzynarodowej korporacji oraz renomowanych kancelariach prawnych, w 2018 roku otworzyłem własną kancelarię w Warszawie.

Listen to „MPP#087 Mikrokancelaria: marketing, zarządzanie, rozwój – Arkadiusz Steć” on Spreaker.

Rozmawiamy m.in. o tym:

💡 czym jest mikrokancelaria i czy to wybór dla każdego prawnika?
💡 jakie są jej przewagi i jakie wady?
💡 jak zaprojektować swój prawniczy biznes?
💡 jakie działania można wykorzystać w marketingu prawniczym mikrokancelarii?
💡 czym jest Procesowy Cynk oraz Raut Mikrokancelarii?
Arek dzieli się wieloma ciekawymi spostrzeżeniami z kilkuletniej drogi prawniczego przedsiębiorcy. Jeśli szukasz inspiracji do działania, zastanawiasz się czy to już czas otworzyć swoją kancelarię i myślisz o tym jak powinna ona wyglądać, to ta rozmowa będzie dla ciebie interesująca.
Zainteresuje cię także jeśli chcesz posłuchać o marketingu prawniczym w praktyce. Dosłownie 😉
LINKI 
🖥 Arkadiusz Steć – profil LinkedIn
🖥 Steć Legal – strona www kancelarii
KOMENTARZE I OCENY
Będę bardzo wdzięczny za każdą ocenę i komentarz tutaj albo w mediach społecznościowych. Dzięki temu podcast dociera do kolejnych osób, które tworzą rynek prawniczy w Polsce.
RABATY, ZNIŻKI, KODY 🙂

Przypominam o zniżkach, które przygotowaliśmy dla słuchaczy podcastu. Kod “podcast” jest uniwersalny i daje 10% zniżki na:

Chcesz być z nami
na bieżąco?
Zapisz się do newslettera