Miesiąc: sierpień 2020 | Marketing Prawniczy – portal nowoczesnych prawników i kancelarii

Rejestracja czasu pracy w kancelarii – jak rejestrować z głową?

Rejestracja czasu pracy to zadanie, z którym mierzy się wielu prawników. Niby każdy wie, że warto, że bez rejestracji czasu pracy kancelaria traci, a jednak… nadal wiele kancelarii nie robi tego regularnie. 

Problem dostrzegli twórcy systemu do zarządzania kancelarią Advisor247 Legal. Przygotowali darmowego e-booka, poświęconego w całości rejestracji czasu pracy.

POBIERAM E-BOOKA

Co wyróżnia tę publikację? Otóż, opiera się ona o doświadczenia prawników z Norwegii. Prawnicy z Krainy Fiordów mają prawny obowiązek rejestracji czasu pracy i po wielu latach regularnej rejestracji doszli w tym do prawdziwej perfekcji. Warto uczyć się od mistrzów!

Z e-booka dowiesz się m.in.:

  • w jaki sposób rejestracja czasu pracy przekłada się na zyski kancelarii,
  • co, kiedy i w jaki sposób warto rejestrować,
  • jak rejestrować sprytnie i szybko,
  • jak – dzięki rejestracji czasu pracy – można oceniać pracę młodszych prawników,
  • dlaczego arkusz kalkulacyjny nie jest najlepszym pomysłem.

E-book jest zupełnie darmowy, a aby go pobrać, wystarczy zapisać się do newslettera. Może więc właśnie teraz jest najlepszy czas, aby wdrożyć regularną rejestrację czasu pracy także w Twojej kancelarii? Sprawdź!

WordPress w kancelarii – dlaczego warto mu zaufać?

Poniższy artykuł pochodzi z pierwszego numeru wyjątkowego Magazynu branży prawnej – Magazynu Marketing Prawniczy. Jeśli chcesz przeczytać więcej eksperckich artykułów kierowanych wyłącznie do kancelarii…

KUP NAJNOWSZY NUMER MAGAZYNU LUB ZAMÓW PRENUMERATĘ!

Słyszeliście kiedyś o WordPressie? Z uśmiechem można wspomnieć, gdy jeszcze kilka lat temu na takie pytanie, wiele osób odpowiadało „To ta platforma do blogów?”

Z uśmiechem, bo z perspektywy czasu można zauważyć, jak wielką ewolucję przeszedł ten silnik i jak bardzo niesprawiedliwa zdaje się ciążąca na nim od lat blogowa łatka. Dziś na WordPressie postawimy już nie tylko sprawnie działający blog, ale też skomplikowaną mobilną aplikację, czy przede wszystkim nowoczesny sklep lub serwis internetowy,taki jak np. wymagająca strona kancelarii. Zanim jednak zaczniemy odczarowywać mit WordPressa jako „platformy tylko pod bloga”, warto poznać ten silnik odrobinę bliżej.

GARŚĆ TECHNIKALIÓW

WordPress to stworzony w 2003 roku system CMS – z ang. Content Management System. Jak sama nazwa wskazuje, służy on do zarządzania treścią w internecie. Mówiąc bardziej technicznie, został napisany w języku PHP, obsługuje bazy danych MySQL i działa w oparciu o motywy i wtyczki, których składowe pliki zapisywane są w poszczególnych folderach na serwerze.

Najważniejszą informacją jest jednak to, że WordPress jest rozpowszechniany na licencji GNU GPL1. W największym skrócie oznacza to, że cały kod źródłowy tego silnika jest otwarty i publicznie dostępny. I to właśnie ten aspekt prowadzi nas do największej siły tego CMSa, czyli społeczności.

WordPress, jakiego dzisiaj znamy, jest bowiem dziełem kolektywnym, nieustannie rozwijanym i regularnie udoskonalanym przez setki ludzi na całym świecie. Warto także dodać, że jest on całkowicie darmowy i pozbawiony reklam.

Podoba Ci się to zdjęcie? Odkryj sklep ze zdjęciami dedykowanymi branży prawnej – Legalove! 

Z CZYM TO SIĘ JE?

Skoro wiemy już, czym jest ten cały WordPress, możemy się skupić na tym, jak on właściwie działa. Proces instalacji samego CMS jest prosty, szybki i bezbolesny – wystarczy skopiować paczkę z plikami na serwer i postępować zgodnie z instrukcjami na ekranie. Całość zajmuje nie więcej niż 5 minut.

Po instalacji wrota do WordPressowego świata staną otworem, a my obsłużymy go przy pomocy zwykłej przeglądarki lub aplikacji mobilnej – wystarczy zalogować się przy pomocy wcześniej utworzonego loginu i hasła.

Jeśli zastanawialiście się, dlaczego WP jest najpopularniejszym CMSem na świecie, to odpowiedź ukryta jest już na pierwszym ekranie kokpitu. Przejrzysty design jest jednym z mocniejszych atutów WordPressa. Nie bez powodu jest on uważany za jeden z najbardziej intuicyjnych i prostych w obsłudze systemów zarządzania treścią.

Pamiętajmy jednak, że samo wgranie plików i zalogowanie się do panelu nie stworzy nam strony internetowej. Do tego będziemy potrzebowali albo programisty, albo gotowego szablonu, który koniec końców i tak trafi do programisty, który będzie nam ów szablon przerabiał.

No dobrze, ale skoro do wykonania strony internetowej i tak potrzebujemy developera, to jakie znaczenie ma to, czy będzie to właśnie WordPress, czy jakikolwiek inny system?

Pierwszym plusem jest wspomniana już wcześniej intuicyjność panelu zarządzania. Dobrze zaprogramowana strona na WP da nam duże możliwości edycji treści z poziomu panelu CMS. Dzięki temu w zmiany tekstów, czy zdjęć na stronie, nie będziemy już musieli angażować programisty, co w konsekwencji oszczędzi nam sporo czasu i pieniędzy.

Drugi plus jest taki, że WP jako najpopularniejszy CMS na rynku, posiada spore grono entuzjastów. Ułatwi nam znalezienie dobrego developera do stworzenia strony internetowej czy firmowej.

Pamiętajmy jednak, że tak ogromny rozgłos niesie za sobą pewne ryzyko, warto więc odpowiedzieć sobie na pytanie:

CZY WORDPRESS JEST BEZPIECZNY?

Wielu celebrytów twierdzi, że bycie popularnym to taki wielki miecz obosieczny – z jednej strony sława polepsza jakość ich życia, z drugiej ciągle wystawia ich na celownik wielu nieprzychylnych ludzi.

Podobnie jest z WordPressem. Swoimi osiągami wabi sporą rzeszę hakerów i ich złośliwych skryptów, które tylko czyhają na nasze niezaktualizowane oprogramowanie. Na pomoc przychodzi nam jednak wspomniana wyżej wyjątkowa społeczność, która dzień w dzień monitoruje i rozwija świat WordPressa, zgłaszając potencjalne zagrożenia, czy wprowadzając sugestie poprawek do kodu. Jak już wiemy, WordPress posiada otwarty kod, co sprawia że błędy i problemy mogą być szybko i kolektywnie wyłapywane przez ludzi z całego świata.

To właśnie ludzie są największą siłą WordPressa, a częstotliwość wydawania aktualizacji zdaje się tylko potwierdzać, jak mocno są oni zaangażowani we wspieranie projektu.

W samym 2019 roku WP otrzymał aż 29 update’ów, co statystycznie daje nam ponad 2 duże aktualizacje w ciągu miesiąca. Nie da się oczywiście jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie zadane w nagłówku, bo dobry haker włamie się nawet do Pentagonu.

Możemy być jednak pewni, że wsparcie do WordPressa nie skończy się zbyt szybko. Inwestycja w ten CMS to inwestycja na lata. Jeśli zatroszczymy się o podstawowe zasady internetowego bezpieczeństwa, dbając o to, aby nasz silnik, wtyczki i skrypty, z których korzystamy, były zawsze aktualne, to jesteśmy w stanie uchronić się przed większością krążących po sieci potencjalnych zagrożeń.

Jeśli decydujemy się na korzystanie z WordPressa, to warto pomyśleć też o wykupieniu stałej obsługi supportowej u firmy lub programisty, który naszą stronę tworzył. Taka usługa zapewni nam wewnętrzny spokój i może uchronić nas przed nieoczekiwaną katastrofą.

WORDPRESS JAKO ZASŁUŻONY LIDER NA RYNKU CMS

Na koniec zostawiłem kilka ciekawych danych, które dokładnie obrazują nam skalę projektu, jakim jest WordPress. Czy wiedzieliście, że wg danych W3Techs Word- Press3 jest obecnie używany na ponad 1/3 wszystkich stron w internecie?

Firma Netcraft szacuje, że w internecie aktywnych jest obecnie 1,3 miliarda stron internetowych4, co przy wyniku 35.5% daje nam 455,000,000 stron na WordPressie. Wow!

Kolejną ciekawą statystyką jest procent udziału w rynku systemów zarządzania treścią. WordPress króluje tam z wynikiem 62.3%, co oznacza, że sam posiada większą ilość rynku niż wszystkie pozostałe systemy razem wzięte.

Ciekawie robi się również gdy spojrzymy na marki, które zaufały WordPressowi. Sony, Microsoft, Walt Disney Company czy Target to tylko kilka z firm z rankingu Fortune5006, które swoje strony internetowe postanowiły oprzeć właśnie o ten system. Do tego dodajmy blogi i serwisy takich marek jak BBC, CNN, TED, Vogue, Spotify, Renault oraz oficjalne strony internetowe Szwecji, Kanady czy Białego Domu i robi nam się naprawdę solidne portfolio.

WORDPRESS – DARMOWY I BEZCENNY

Myślę, że ta imponująca baza wielkich marek, stale rosnąca popularność wśród programistów i klientów oraz nieustające wsparcie developerów dla tego niemal już pełnoletniego systemu, są najlepszą rekomendacją aby WordPressowi zaufać. Spotkać się można z opinią, że WordPress jest zarówno darmowy, jak i bezcenny – i to chyba faktycznie jego najtrafniejsze podsumowanie.

autor: Bartosz Rzepka

Sygnatura e-mail prawnika – dobre i złe praktyki

Poniższy artykuł pochodzi z pierwszego numeru wyjątkowego Magazynu branży prawnej – Magazynu Marketing Prawniczy. Jeśli chcesz przeczytać więcej eksperckich artykułów kierowanych wyłącznie do kancelarii…

KUP NAJNOWSZY NUMER MAGAZYNU LUB ZAMÓW PRENUMERATĘ!

Jeśli jesteś aktywnym zawodowo prawnikiem, istnieje spora szansa, że wysyłasz co najmniej kilka e-maili dziennie. W każdym z nich zapewne widnieje Twój podpis i z dużym prawdopodobieństwem możemy założyć, że dodaje się on automatycznie z poziomu programu pocztowego. 

Zanim jednak wdrożyłeś swoją stopkę do programu, miałeś pewnie nie lada zagwozdkę – jak moja stopka powinna wyglądać? Jakie informacje należy w niej zawrzeć? Czy mój mailowy podpis jest wystarczająco ładny, nowoczesny i funkcjonalny? Bez względu na to, czy jesteś prawnikiem, który dopiero rozpoczyna działalność czy chcesz przeprowadzić lifting swojego internetowego „ja” – poszukiwanie odpowiedzi na powyższe pytania może nie być proste. I tu pojawia się artykuł który właśnie czytasz. Podpowiadamy, co zrobić, aby Twoja stopka była estetyczna, przejrzysta, spełniała swoją funkcję i nie irytowała odbiorców.

Podoba Ci się to zdjęcie? Odkryj sklep ze zdjęciami dedykowanymi branży prawnej – Legalove! 

Strategia to podstawa!

Na początku należy ustalić, co tak naprawdę w Twoim podpisie powinno się znaleźć oraz czego wolałbyś uniknąć. Poniżej kilka wskazówek.

Dobrze, aby stopka zawierała:

  • imię i nazwisko,
  • stanowisko,
  • numer telefonu i adres e-mail,
  • nazwa i adres kancelarii,
  • logo lub zdjęcie,
  • link do strony internetowej (najlepiej, aby był on podłączony pod logo),
  • pożegnanie/pozdrowienie.

Opcjonalnie można dodać:

  • ikonki social mediów z linkami do Twoich profili (np. LinkedIn, Twitter, Facebook – pamiętaj, aby były one aktywne!),
  • banner call-to-action (np. najnowszy event, wyróżniony produkt lub specjalizacja),
  • disclaimer (często jest on wymagany ze względu na politykę prywatności firmy).

Stopka to nie miejsce na:

  • dodatkowe zdjęcia,
  • inspirujące cytaty,
  • linki zewnętrzne.

Projekt graficzny i układ

Wiesz już CO umieścić w stopce, teraz pozostaje pytanie JAK to pokazać! Potrzebujemy dobrego projektu graficznego. Poniżej kilka kroków, dzięki którym Twoja sygnatura doskonale spełni swoja funkcję, a przy okazji będzie cieszyła oko adresatów.

1. ZLEĆ PROJEKT PROFESJONALNEMU GRAFIKOWI

Niektórym prawnikom może się wydawać, że projekt stopki mailowej to banał. To przecież zaledwie parę linijek tekstu, logo i kilka linków – co trudnego może być w stworzeniu takiego projektu? Owszem, możesz spróbować stworzyć taki projekt samodzielnie, jednak gdy przyjdzie do jego oprogramowania, szybko okaże się, że to wcale nie jest to takie łatwe. Bez względu na to, czy będziesz projektować samodzielnie, czy przekażesz temat grafikowi, przydadzą Ci się nasze praktyczne wskazówki.

2. PAMIĘTAJ O MOBILE

Badania naszych działań w Internecie, takie jak np. Global Digital Raport 2018, wyraźnie wskazują na wzrost aktywności urządzeń mobilnych w ruchu sieciowym. W codziennym użytkowaniu urządzenia te wyprzedziły już stacjonarne komputery, co oznacza, że projektując stopkę nie wolno zapominać o widoczności podpisu na różnych urządzeniach i rozdzielczościach ekranu. Najlepiej jest projektować je tak, by na telefonach nie musiały się składać. W przeciwnym razie możemy mieć pewność, że coś pójdzie nie tak.

3. UŻYWAJ BEZPIECZNYCH FONTÓW (nie więcej niż dwóch!)

Projektując stopkę należy mieć na uwadze, że będzie ona wyświetlana na wielu różnych urządzeniach, systemach operacyjnych, w wielu przeglądarkach i programach pocztowych. Przy tak dużym gronie „odbiorców” nietrudno o lukę w kompatybilności, podczas gdy Tobie zależy, aby tekst zawsze wyświetlał się tak samo. Z pomocą przychodzą tzw. „bezpieczne fonty”, czyli czcionki domyślnie instalowane i obsługiwane w niemal każdym systemie. Są to: Arial, Arial Black, Calibri, Comic Sans, Courier New, Gadget, Georgia, Helvetica, Lucida, Palatino, Tahoma, Times New Roman, Trebuchet, Verdana. Nie warto przesadzać z różnorodnością. Jednolity, czytelny font w całej stopce sprawdzi się dużo lepiej niż trzy zupełnie różne. A jeśli już przy tekście jesteśmy, pamiętaj o wyrównaniu – zawsze do lewej strony.

4. PILNUJ ODPOWIEDNICH PROPORCJI

Zakładając, że wysyłasz (i otrzymujesz) po kilkanaście e-maili dziennie, wiele z nich będzie posiadało historię konwersacji załączoną pod ostatnią wiadomością. Pod każdym kolejnym mailem pojawi się więc kolumna powtarzających się stopek – naprzemiennie Twoja i Twojego klienta. Warto więc zadbać, aby przewijanie tych wiadomości nie było dla Was traumatycznym przeżyciem. Fonty powinny być małe – 12-15 pikseli to złoty środek między czytelnością, a minimalizmem. Interlinie niech będą delikatne. Pamiętaj też, aby nie ustawiać zbyt dużych marginesów.

5. ZACHOWAJ SPÓJNOŚĆ ZE SWOIM CI

Jeśli masz już logo lub stronę internetową, postaraj się, aby Twoja stopka mogła być z nimi łatwo skojarzona. Zachowaj te same kolory (najlepiej nie więcej niż 3) i rodzaj fontów. Jeśli na swojej stronie używasz fontów szeryfowych, użyj takich również w stopce. Takie detale mogą wydawać się nieistotne, a jednak pozytywnie wpływają na Twój profesjonalny wizerunek.

6. OPTYMALIZUJ GRAFIKI

Grafiki w Twojej stopce powinny być możliwie jak najlżejsze, dopasowane idealnie do projektu i zapisane w formacie .jpg lub .png. Format .png teoretycznie pozwoliłby na uzyskanie lepszej jakości, jednak nie na każdym urządzeniu może on zostać prawidłowo wyświetlony. Zamiast przezroczystości, którą oferuje ten format, warto użyć zwykłego jednolitego tła i zapisać grafikę w formacie .jpg.

7. NIE UŻYWAJ ANIMACJI ANI FILMÓW

Jeśli myślisz o umieszczeniu w swojej stopce animowanej grafiki w formacie GIF, to niestety muszę Cię zmartwić – w wielu przypadkach nie zostanie ona prawidłowo wyświetlona. Części Twoich klientów grafika nie włączy się wcale, a część zobaczy tylko pierwszą klatkę. Ponadto, umieszczenie w wiadomości e-mail animacji w formacie GIF lub, co gorsza, mp4/webm/innego wideo, znacznie zwiększy rozmiar plików dołączanych do wiadomości. Jeśli przeżyłeś kiedyś koszmar zawalonej skrzynki pocztowej, to wiesz o czym mówię – nie chcesz tego robić swoim klientom.

Ostatnia prosta!

Twoja sygnatura jest już prawie gotowa. Teraz trzeba ją jeszcze zaprogramować i wdrożyć, co najprawdopodobniej będzie najtrudniejszym elementem całego procesu, ponieważ kod Twojej stopki musi trzymać się wielu ściśle określonych zasad. Jakich? Kolejnych wskazówek szukaj na naszym portalu już wkrótce!

autor: Bartosz Rzepka

Chcesz być z nami
na bieżąco?
Zapisz się do newslettera