Serwisy społecznościowe to dla prawnika grząski i bagnisty teren na pagórkowatym poligonie pełnym żołnierzy. Można starać się iść pieszo samemu, ubrudzić po szyję, stracić mnóstwo sił i w dodatku narazić na niebezpieczeństwo.
Niezbędna jest technologia. Można skorzystać np. z miejskiego auta osobowego – niezmiernie łatwo jednak się zakopać, a jazda nie będzie należała do najprzyjemniejszych.
Więcej, potrzebna jest specjalistyczna technologia – sprawdzone auto terenowe z napędem na cztery koła. Co oczywiste, najlepiej niech będzie opancerzone, z podwójnym bakiem i obstawą, ale na to nie każdego stać.
Przyjmijmy, że owa specjalistyczna technologia to wyspecjalizowana wiedza. Żołnierzami są tzw. hejterzy lub po prostu gorliwi obrońcy zapisów KERP i KEA. Resztę dopowiecie sobie sami.
Oto 16 rekomendacji, które wynikają z czystej empirii, a które być może pozwolą Wam lepiej odnaleźć się na społecznościowym poligonie:



