Miesiąc: styczeń 2025 | Marketing Prawniczy – portal nowoczesnych prawników i kancelarii

True Stories – sekrety udanej współpracy kancelarii z agencją marketingową

Szczerze. Kontrowersyjnie. Bez owijania w bawełnę. 

Codzienność w agencji marketingowo-doradczej to nie tylko burza kreatywnych pomysłów i strategii, ale także prawdziwe wyzwania, które wymagają szybkich decyzji, ogromnej wiedzy i umiejętności radzenia sobie z presją. Co jednak dzieje się, gdy na horyzoncie pojawia się klient ze specyficznymi potrzebami i wyśrubowanymi oczekiwaniami? Lub taki, który chce zmian, chociaż do końca nie wie jakich? Właśnie o takich współpracach opowiada nasz poradnik, który teraz możesz pobrać i poznać od kuchni autentyczne historie marketerów pracujących z kancelariami prawnymi!

POBIERZ PORADNIK TRUE STORIES 

Poznaj True Stories — prawdziwe historie specjalistów z branży marketingu, którzy bez ogródek opowiadają o swoich codziennych zmaganiach z problemami klientów. W poradniku nie znajdziesz teoretycznych rozważań, skomplikowanych wywodów ani roastów bez puenty. Zamiast tego oddajemy w Twoje ręce historie inspirowane prawdziwymi wydarzeniami – a właściwie współpracami – na linii marketer–kancelaria prawna.

Czy marketing w kancelarii to zło konieczne? Dlaczego nie warto odmieniać słowa „nic” przez wszystkie znane przypadki? Gdzie w social mediach warto bywać? Czy Twoja strona internetowa musi podobać się każdemu? 

Przeczytaj 10 autentycznych historii i artykułów poradnikowych inspirowanych prawdziwymi historiami z życia członków zespołu agencji marketingowo-doradczej. Dowiedz się, jak uniknąć najczęściej powtarzanych błędów, zapoznaj się z praktycznym słownikiem, dzięki któremu współpraca prawnika z agencją marketingową stanie się łatwiejsza, zainspiruj się do zmian i rozwoju — i co ważne — uśmiechnij się, czytając zabawne anegdoty z życia naszych specjalistów.

Praca z kancelariami prawnymi to wyzwanie – od konieczności trzymania się ściśle określonych regulacji prawnych, przez specyfikę grupy docelowej, aż po budowanie zaufania w branży, w której precyzja to podstawa. Nasz poradnik to nie tylko zbiór opowieści – to praktyczny przewodnik dla każdego, kto szuka inspiracji lub chce nauczyć się, jak radzić sobie z w stresujących sytuacjach.

POBIERZ PORADNIK TRUE STORIES 

Zamiast kolejnej dawki teorii otrzymasz zbiór rzeczowych lekcji, które zostały wyciągnięte z realnych sytuacji. To wiedza, która działa, bo została sprawdzona w praktyce. Nasi specjaliści pokazują, jak radzili sobie z problemami, jakie rozwiązania okazały się skuteczne, a co z perspektywy czasu zrobiliby inaczej.

Pobierz True Stories i poznaj świat marketingu oraz doradztwa z zupełnie nowej perspektywy. Może właśnie te historie zainspirują Cię do zmiany podejścia, wprowadzenia nowych metod pracy lub zmotywują Cię do tego, by mierzyć jeszcze wyżej.

MPP#116 Projektowanie usług w kancelarii – Agnieszka Mróz

Moim gościem w 116. odcinku podastu jest Agnieszka Mróz – projektantka i badaczka. Prowadzi agencję projektowo-badawczą Missing Dot Studio, a na co dzień zajmuje się projektowaniem usług i prowadzi badania w procesach projektowych.

Współpracowała z ponad 100 firmami i instytucjami. Realizowała projekty m.in. dla  Play, Narodowego Archiwum Cyfrowego, Narodowego Centrum Kultury,  Metro Properties, Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, Instytutu Adama Mickiewicza, Laboratorium Innowacji Społecznych, Play, Salve Medica, Lufthansa Systems Poland.

Kierowniczka merytoryczna kierunku Projektowanie Usług na Uniwersytecie SWPS.

W marcu 2025 r. Agnieszka po raz drugi wystąpi na konferencji LEGAL MARKET DAY Managers Edition.

Tematy, które poruszyliśmy w rozmowie:

  • Jaka jest różnica między usługą zwykłą a zaprojektowaną?
  • Co składa się na dobrą usługę?
  • Badania jako podstawa projektowania usług i 2 kluczowe pytania, które trzeba sobie zadać.
  • Testy, próby, pilotaże
  • Znaczenie zespołu w procesie projektowym
  • Czy perfekcjonizm prawników przeszkadza w projektowaniu usług?

Jeśli interesuje cię poprawienie tego co robisz dla swoich klientów to ta rozmowa jest dla ciebie.

Zapraszam do 🎥 oglądania, 🎧 słuchania, ✒️ komentowania i 🚀 udostępniania.

KOMENTARZE I OCENY

Będę bardzo wdzięczny za każdą ocenę i komentarz tutaj albo w mediach społecznościowych. Dzięki temu podcast dociera do kolejnych osób, które tworzą rynek prawniczy w Polsce.

LINKI

RABATY, ZNIŻKI, KODY 🙂

Przypominam o zniżkach, które przygotowaliśmy dla słuchaczy podcastu.

Kod “podcast” jest uniwersalny i daje 10% zniżki na:

Must have każdej nowoczesnej kancelarii: podpis elektroniczny

W erze cyfryzacji każda branża, w tym prawnicza, staje przed wyzwaniami, które zmuszają do rezygnacji z tradycyjnych metod pracy na rzecz nowoczesnych rozwiązań. Papierowe dokumenty i odręczne podpisy ustępują miejsca kwalifikowanym podpisom elektronicznym – narzędziom, które łączą wygodę, bezpieczeństwo i efektywność.

Jeśli chcesz, by Twoja kancelaria działała zgodnie z duchem czasu, czas zaprzyjaźnić się z e-podpisem!

Podpis kwalifikowany i reszta świata

W świecie cyfrowych dokumentów określenie „podpis” może oznaczać wiele rzeczy. Jednak nie każdy rodzaj podpisu oferuje ten sam poziom bezpieczeństwa i akceptacji prawnej.

  • Zwykły podpis elektroniczny – to np. zeskanowany odręczny podpis. Jest jedynie graficzną reprezentacją i nie chroni przed fałszerstwem. To po prostu „obrazek”, który można łatwo podrobić.

  • Kwalifikowany podpis elektroniczny – to najwyższy poziom zabezpieczenia. Równoważny odręcznemu podpisowi na papierze, spełnia surowe standardy prawne i zapewnia integralność dokumentu. Dzięki certyfikatowi od zaufanego dostawcy, np. Krajowa Izba Rozliczeniowa (KIR), gwarantuje autentyczność dokumentu oraz weryfikację tożsamości podpisującego. 

Podpis kwalifikowany, w przeciwieństwie do podpisu zaufanego w Profilu Zaufanym, działa nie tylko w relacjach z urzędami, ale także przy zawieraniu umów cywilnoprawnych, sprawozdaniach finansowych czy kontaktach z klientami.

Podpisuj dokumenty gdziekolwiek jesteś

Rozwiązania KIR, takie jak mobilny podpis mSzafir, eliminują potrzebę korzystania z fizycznych urządzeń, np. karty kryptograficzne. Wystarczy urządzenie z dostępem do internetu od telefonu po laptop, by podpisać dokument zdalnie i bezpiecznie.

Więcej informacji znajdziesz na stronie KIR >>> elektronicznypodpis.pl 

Po co kwalifikowany podpis elektroniczny w kancelarii?  

Zarządzanie obiegiem dokumentów stanowi fundament sprawnego funkcjonowania każdej kancelarii prawnej. Tradycyjny, papierowy sposób prowadzenia dokumentacji wiąże się z koniecznością poświęcenia znacznej ilości czasu i zasobów na czynności administracyjne.

Drukowanie dokumentów, składanie odręcznych podpisów, wycieczka na pocztę, żeby wysłać dokumenty,  a następnie oczekiwanie na odpowiedź i odesłanie pisma. To nie tylko zajmuje czas, ale także generuje dodatkowe koszty!

A gdyby tak przyspieszyć to wszystko i dla odmiany zaoszczędzić? 

Badania przeprowadzone przez KIR w grudniu 2024 roku wśród 300 prawników pokazały, że 97,7% z nich już korzysta z kwalifikowanego podpisu elektronicznego, a 65,7% używa go co najmniej kilka razy w tygodniu. Ponad 87% uważa, że e-podpis znacząco zwiększa bezpieczeństwo cyfrowych dokumentów.

Dzięki kwalifikowanemu podpisowi elektronicznemu prawnik może przygotować umowę, podpisać ją elektronicznie i przesłać klientowi do zdalnego podpisania w ciągu kilku minut. Zamiast umawiania wizyt w kancelarii czy przesyłania fizycznych kopii dokumentów, klienci mogą podpisać umowę z dowolnego miejsca na świecie, korzystając jedynie z komputera, tabletu lub smartfona​.

Podpis kwalifikowany a branża prawnicza

Dzięki podpisowi kwalifikowanemu bezpiecznie i prawnie wiążąco zawrzesz umowy cywilnoprawne. Co więcej, taki podpis umożliwi szybką wysyłkę dokumentów do sądów i urzędów, eliminując konieczność ich fizycznego dostarczania. Przejście na elektroniczne formy podpisywania dokumentów to dla kancelarii prawnych nie tylko oszczędność czasu i pieniędzy, ale także krok w stronę ekologii i nowoczesności. 

W porównaniu do tradycyjnej ścieżki, gdzie dokumenty muszą być drukowane, podpisywane odręcznie i przesyłane fizycznie, e-podpis pozwala na eliminację wielu czasochłonnych kroków. Kancelarie prawne, które wdrożyły e-podpis, zyskały nie tylko na czasie, ale także na wiarygodności – aż 87,3% prawników uważa, że kwalifikowany podpis elektroniczny zwiększa bezpieczeństwo cyfrowych dokumentów​.

Poznaj szczegóły rozwiązań KIR >>> elektronicznypodpis.pl 

Ile to kosztuje?

Z pewnością czytając ten artykuł, zastanawiasz się, ile kosztuje takie nowoczesne rozwiązanie? Czy masz jeszcze miejsce w budżecie na taką inwestycję? Już spieszymy z odpowiedzią! 


Koszt rocznego e-podpisu mSzafir to zaledwie 292,74 zł brutto. Porównaj to z wydatkami  kancelarii na druk, znaczki, koperty i czas pracowników. Brzmi jak oszczędność? Zdecydowanie tak!

Co w sytuacji, kiedy  masz już swój kwalifikowany podpis elektroniczny, a Twój klient, który ma podpisać dokumenty, nadal wybiera pióro i kartkę? KIR  w takiej sytuacji też ma  rozwiązanie: jednorazowy podpis kwalifikowany mSzafir. Certyfikat jest ważny przez 15 minut od momentu pobrania, co umożliwia podpisanie jednego pliku PDF o maksymalnym rozmiarze 5 MB. Koszt takiego podpisu to 18,45 zł brutto!

Chcesz dowiedzieć się więcej? Odwiedź stronę KIR i posłuchaj rozmowy Jacka Stanisławskiego z Elżbietą Włodarczyk i Robertem Podpłońskim.

Czas na zmiany?

Kwalifikowany podpis elektroniczny to narzędzie, które nie tylko przyspiesza pracę, ale także pomoże Twojej kancelarii sprostać wymaganiom cyfrowej rzeczywistości. Oszczędzisz czas, obniżysz koszty, a jednocześnie zyskasz wiarygodność i wygodę.

Nie zwlekaj – zrób krok ku nowoczesności!

True Stories: „Będę ja zadowolony”

Tworzenie strony internetowej to pewien proces. Ma kilka etapów, które łączą się w różnych momentach jego trwania. Pierwszym i najważniejszym jest etap koncepcyjny. To w jego trakcie, na podstawie strategicznych założeń, ustalane jest to, jaką funkcję strona ma pełnić, co zawierać i jak wyglądać.

To podstawa do stworzenia struktury strony, a dalej listy funkcjonalności, moodboardu i precyzyjnej wyceny. To nadawanie kierunku, w którym się podąża jest kluczowe. Architekt nie stworzy projektu domu marzeń, nie wiedząc, kto będzie w nim mieszkał i co mu się podoba.

WWW jak dom marzeń

Bez tych ustaleń – w kolejnym etapie, czyli projektowaniu, grafik przygotowujący projekt graficzny strony, nie będzie w stanie stworzyć projektu zgodnego z założeniami. Może obrać niewłaściwy kierunek. Na szczęście na tym etapie kancelarie najczęściej współpracują z działem marketing lub grafikiem. Czasami aż za bardzo. Powstaje projekt. Projekt jest przedstawiony. Wszystkim wszystko się podoba. Świetnie! Czas na kolejny etap realizacyjny – programowanie strony. Architekt przekazuje projekt domu marzeń ekipie budowlanej.

Mając projekt, można stawiać fundamenty, następnie ściany, dach, instalację i całą resztę. Budowlańcy wiedzą, jak wysokie mają być ściany – jest to wyrysowane w projekcie. Wiedzą, jaki otwór na drzwi zostawić, gdzie będzie oświetlenie w kuchni i jaki kolor płytek w łazience położyć. Wyczytają to z projektu. Budują dom zgodnie z nim, wierząc, że zmierzają w kierunku wymarzonego domu dla klienta. W końcu brał udział w tworzeniu tego projektu. Zaakceptował go. Podobał mu się.

I co dalej?

W momencie, w którym klient wchodzi do swojego wymarzonego domu po raz pierwszy, dom też mu się podoba. Jest dokładnie taki jak na projekcie. Wchodzi do salonu. Stoją dokładnie te meble, które widział w projekcie. Wszystko super. Wchodzi do kuchni i patrzy na zlew. Jakby wyciągnięty z wizualizacji, którą widział!

Ale… kiedy ostatnio był u znajomych w odwiedzinach, to widział, że w ich kuchni jest wyspa. Spodobała mu się. On też by taką chciał. Idzie dalej. Sypialnia. Wymarzona. Dobrze, że pomyślał na etapie projektu, żeby miała swoją osobną łazienkę. Szkoda, że nie powiedział, że powinna mieć wannę. Idzie do garażu. Podoba mu się, ale nie tak jak wolnostojące, które widział w wielu domach, kiedy był na wakacjach w Hiszpanii. Wraca do domu. Dzwoni do projektanta i mówi, że trzeba przebudować kuchnie, bo on chce jednak mieć w niej wyspę. Na nic się zdają argumenty, że jego kuchnia jest za mała. I jeszcze zamiast prysznica w łazience przy sypialni musimy dać wannę. Wejdzie. Mierzył przed chwilą. I garaż koniecznie musi być jednak wolnostojący.

A kolejno…

No to zaczynamy. Powstaje nowy projekt z wyspą, która nie do końca pasuje do reszty wystroju domu. Projekt z wanną i wolnostojącym garażem. Budowlańcom szkoda burzyć to, co niedawno zbudowali, ale klient się uparł. W międzyczasie doszło jeszcze parę innych zmian, które ktoś mu podsunął. I teraz jest tak, jak chciał.

Ostatecznie klient wprowadził się do domu rok później, niż zakładał, co wynikało z konieczności przerabiania projektu, burzenia i budowania od nowa. Ma wyspę w kuchni, która z czasem przestała mu się aż tak podobać i rzadko z niej korzysta, bo nie gotuje w domu. Z wanny w łazience skorzystał raz, na początku. Na co dzień nie ma czasu na leżenie w niej i bierze szybki prysznic… w wannie. Codziennie za to musi przejść kilka metrów z domu do garażu. Zimą również.

To już nie jest dom marzeń…

Czy klient wprowadził się do domu marzeń, który wspólnie z architektem zaprojektowali? Nie. Wprowadził się do zupełnie innego domu. Architekt, znając tryb życia klienta, któremu wiecznie brakuje czasu, wiedział, że nie jest potrzebna duża kuchnia do gotowania. I że praktyczniejszy będzie prysznic niż wanna. Sugerował też, że garaż wolnostojący, pomijając duże koszty, jakie niesie ze sobą przebudowa, ma swoje minusy, zwłaszcza zimą. Klient miał wyznaczoną drogę do wymarzonego domu, ale sam z niej zboczył, bo w pewnym momencie przestał słuchać specjalistów których wynajął.

Nie bądź takim klientem. Fakt, że podoba Ci się slajder na stronie internetowej innej kancelarii, albo animacje na stronie Apple, nie znaczy, że będą dobrze wyglądały na Twojej stronie. Ingerowanie w projekt na etapie realizacji jest możliwe, ale trzeba pamiętać, że zmiany muszą być zgodne z koncepcją i strategią kancelarii. Inaczej mogą odnieść odwrotny niż zamierzony skutek.

Myślisz o nowej WWW dla Twojej kancelarii? Lepszego momentu nie będzie.
Napisz do mnie i porozmawiajmy o możliwościach współpracy:
mc@tomczak-stanislawski.pl

Nie kończ na artykułach – pobierz darmowego ebooka i odkryj całą serię True Stories w jednym miejscu! POBIERAM PORADNIK.

Chcesz być z nami
na bieżąco?
Zapisz się do newslettera